Ile zarabia konsultant SAP?

Ile zarabia konsultant SAP? To jedno z najczęstszych pytań zadawanych przez ludzi, chcących obrać właśnie ten kierunek zawodowy. Pytania o zarobki konsultanta wielokrotnie powracają jak bumerang, zarówno w sieci jak i w rozmowach w “realu”. Młodzi ludzie, którzy stoją przed podjęciem decyzji na temat kierunku zawodowego, nie są ukierunkowani na to co lubią robić, tylko na to co się opłaca robić. Z ich punktu widzenia, te podejście ma jakiś sens, ale jak na tym wychodzi klient lub użytkownik? To już schodzi na drugi plan, zresztą co za różnica!! Najważniejsze jest: ile zarabia konsultant? – muszę niektórych rozczarować, ponieważ w tym wpisie nie znajdziecie odpowiedzi na to pytanie. W zamian za to, drogi przyszły konsultancie, zanim zdecydujesz się na ten fach (na podstawie informacji o dochodach), odpowiedz sobie szczerze na pytanie: czy poszedłbyś do lekarza, który decyzję o swoim powołaniu podjął na podstawie pytania: ile zarabia lekarz?

Ta zawartość została ograniczona tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się , aby wyświetlić tę treść.

Komentarze o “Ile zarabia konsultant SAP?

  1. Jeżeli mógłbym dodać jakieś ciekawostki z UK związane z zarobkami konsultantów, to największa stawka z jaką się spotkałem to 1500 funtów:-) za dzień pracy konsultanta FICO. Praca oczywiście w City of London. Taką stawkę zarabiał znajomy business partnera z firmy w której pracuje; wydaje mi się, że to może być maksymalna stawka biorąc pod uwagę sektor usług finansowych i prestiż City. Standardowe zarobki w UK to 300 – 800 funtów dziennie dla konsultantów, ale jak wspomniał Pan Tomasz Rogalski w swoim poście, wymagane jest ogromnie doświadczenie z zakresu swojej dziedziny plus 5-8 lat implementacji SAP, programowanie etc. Zarobki juniorów, jeżeli takie pozycje wogóle istnieją w UK:-), są w większości śmieszne i poniżej przyzwoitości.
    Jeżeli chodzi o rynek pracy, pracodawcy wymagają zawsze min. 3 -5 lat doświadczenia w implementacji SAP co prowadzi do niemalże patologicznych ( biznesowo racjonalnych:-)) sytuacji, gdzie firmy wykorzystują nieszczęśliwców:-) którzy chcą wejść do świata SAP. Często oferują im pracę za darmo:-) albo tzw. “self-employed” – umowę o dzieło skonstruwaną w taki sposób, że pracują prawie za pół darmo ( muszą pokrwać sami koszty podróży etc.). Każdy początkujący SAPowiec w UK, musi zderzyć się z rzeczywistością i przemęczyć min. 3 lata implementacji jeżeli chce myśleć o jakiś konkretnych zarobkach.

    Reasumując, zarobki mogą być bardzo przyzwoite nawet jak na realia angielskie ( najbardziej opłacalne- FICO,S/4 HANA,BI) ale konkurencja jest ogromna, firmy wymagają w większości profesjonalistów z doświadczeniem, brak pozycji junior a jak już takowe istnieją, to niskie stawki powodują, że tylko bardzo młodzi ludzie ( bez rodziny i dzieci na utrzymaniu) moga sobie na to pozwolić. Słyszałem o osobach, które po wydaniu około 12000 funtów na certyfikat SAP szybko wpadały w depresję zdając sobie sprawę, że zmiana biegu kariery szybko jednak nie nadejdzie.

    Przepraszam,że odbiegłem troszeczkę od tematu ( i pesymizm:_) ) ale mam nadzieję, że wyjaśniłem przy okazji pewne kwestie..

    1. Witam. Nie ma za przepraszać, nie widzę tutaj pesymizmu tylko zdrowe podejście do realiów. Jak to mówią : “wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”. Sam bardzo często wracam pamięcią do czasów gdy byłem pracownikiem magazynowym. Pracowałem na magazynie i wracałem do domu totalnie zrelaksowany – zero stresu! Jeśli nie miałem nic do roboty, to nie była moja wina, tylko przełożonego – to on jest odpowiedzialny za zorganizowanie mi pracy 🙂 Inni współpracownicy patrzyli na pracowników wyższego szczebla przez zniekształcony filtr: “tamci to mają dobrze, nic nie robią, siedzą w tych biurach, a tamci od SAP ciągle tylko coś zmieniają – przecież było dobrze” Poza tym zarabiają kupę kasy a nic nie robią. Z drugiej strony bariery jednak wygląda to zupełnie inaczej. Ciągły stres, ciągła gonitwa za tym aby trzymać się zaplanowanych terminów, czasami delegacje albo kolację służbowe (nie wiem jak innych, ale mnie one wciąż stresują – wolałbym ten czas spędzić z rodziną). Jedyne co mnie przy tym trzyma to, to, że robię to co lubię (praca z SAP). Nie chodzi tutaj o pieniądze. Zauważyłem, że im więcej się zarabia tym więcej tych pieniędzy brakuje, dlatego, że wraz ze wzrostem wynagrodzenia rosną potrzeby. Im więcej się zarabia tym powiedziałbym nawet, że stopniowo spada stopień zadowolenia z zarobków. Te kółko nigdy nie przestaje się kręcić. Im większe zarobki tym kosztowniejsze są kolejne pragnienia. Człowiek ciągle się zastanawia: co jest nie tak? Dlaczego wciąż jest niezadowolony. Kluczem do odpowiedzi jest następująca prawda: “najważniejsze jest to aby robić co się lubi” – tylko wtedy można być w 100% szczęśliwym. Dlatego stojąc przed wyborem kierunku zawodowego, trzeba znaleźć to co się lubi a pieniądze powinny iść na drugi plan. Życie jest zbyt krótkie, by marnować czas na gonitwę za pieniądzem bo nigdy to nie da 100% satysfakcji. Ostatecznie może ksiądz pochowa nas w trumnie wyścielonej pieniędzmi? 🙂 I co nam po tym, jak będziemy żałowali czasu, który zmarnowaliśmy na szukanie szczęścia w zarobkach, zamiast przeznaczyć go na spełnianie siebie w czymś co sprawiało nam przyjemność.
      Podsumowując, ciesze się, że swoim komentarzem przedstawiłeś drugą, mniej kolorową stronę. Pokazałeś, że każdy zawód czy praca może być fajna albo nie, to zależy od celu jaki nam przyświeca przy jej wyborze 🙂

      1. Dziękuję za odpowiedź i w zupełności się z Panem zgadzam odnośnie personalnych wyborów i przyjemności z wykonywanej pracy. Wydaje mi się, że najważniejsze w karierze zawodowej jest znalezienie “złotego środka’ pomiędzy korzyściami materialnymi a własnym życiem i rodziną. SAP – nie jest niczym specyfficznym ale wydaje mi się, często iż młodzi ludzie nie są do końca poinformowani w jaki sposób może przebiegać ich kariera i jakie mogą mieć możliwości. Proszę zauważyć jak kariera SAP jest przedstawiana w różnego rodzaju mediach: najwyższe zarobki, fantastyczne podróże, możliwość pracy z najnowcześniejszymi technologiami etc…Oczywiście jest to tylko jedna z możliwości ( szczególnie jak się naprzykład pracuje w UK z wielkimi firmami konsultingowymi vide: Delloitte, Accenture, PWC etc.) ale można też skończyć w średnich,małych firmach gdzie tak kolorowo już nie będzie. Proszę też nie zapominać, że największe zarobki są w większości dla pracujących kontraktowo specjalistów z największym doświadczeniem. W UK, na przykład, największe firmy kosultingowe płacą początkującym konsultantom 28-35 tysięcy, a senior może do 65 tys. – wyższe stawki otrzymują menadżerowie. Dla porównania kierowca ( 1st class – Tir’a) w Londynie z powiedzmy 6 dniami nadgodzim miesięcznie, jest już na 40 tys. Nie mówiąc już o budowlańcach, scaffolders ( pracownicy zajmujący się rusztowaniami) stawki są do 1000 funtów tygodniowo:-). Więc kariera wymagająca cały czas dokształcania, szkoleń, wyjazdów już co dla niektórych może nie wydawać się tak fascynująca. Znowu się troszeczke rozszalałem z tymi przykładami z UK:-).

        Ale wracając do meritum – w końcu kariera to personalne preferencje, każdy dokunuje własnego wyboru ale najważniejsze, jak Pan wspomniał w poście powyżej, to kochać swoją pracę:-)

  2. Zgadzam się w 100% z Markiem Kamińskim co do pasji w zawodzie Konsultant SAP.
    Uważam jednak ze warto dzielić się informacja o zarobkach konsultantów SAP – dlaczego ? już wyjaśniam.
    Pracuje jako konsultant SAP EWM od 4 latach – wcześniej przez 5 lat zajmowałem się SAP WM. Pracuje/pracowałem głównie poza granicami naszego kraju (Belgia, Szwecja, Hiszpania). W mojej pracy mam do czynienia z kolegami, można powiedzieć z całej Europy – i po czterech latach mogę śmiało powiedzieć ze to Polacy wykazują największa pasje, zaangażowanie i ogromne chęci do pracy. Dlatego powinniśmy zachęcać naszych Rodaków do pracy jako konsultanci SAP.
    Jest to dość dzieżki zawód – często wymaga podróżowania (trudno to połączyć z życiem rodzinnym, relacjami z przyjaciółmi itp. itd.), o czym nie maja pojęcia ludzie młodzi, tak jak Marek zauważył nastawieni głównie na “zarabianie”. Natomiast wysokie zarobki kuszą 🙂 zwłaszcza na pozycjach tzw. freelancer-ów (Konsultantów z wieloletnim doświadczeniem) Z mojego doświadczenia zarobki konsultanta SAP EWM, zatrudnionego na zasadzie kontraktu B2B (czyli mówimy tutaj o działalności gospodarczej lub innym rodzaju firmy) wahają się od 250 Euro netto za dzień pracy do 1000 Euro za dzień pracy. Tak, 1000 Euro netto za dzień pracy. Dodam, że w przypadku kontraktu z firma z UE stawka VAT wynosi 0%.
    Skad taka różnica ? Stawka 250 Euro netto za dzien to np: praca zdalna dla firmy Roche w tzw. supporcie. Umiejętności i doświadczenie jest tu wymagana, praca dość spokojna, dość rutynowa (powtarzające się incydenty które trzeba rozwiązywać) i co najważniejsze – bez podróżowania. Zarobki jednak nie zrobią z Ciebie milionera 🙂
    Stawka 1000 Euro netto dziennie to stawka dla Konsultanta który pracuje dla klienta po zachodniej stronie Odry lub na północ od Bałtyku i spędza zazwyczaj tydzień w magazynie/fabryce/biurze klienta. Tydzień oznacza zazwyczaj prace od pon (godz. 10) do czwartku – (godzina 14.00) w lokalizacji Klienta. Ponadto za taką stawkę wymagane są pewnego rodzaju umiejętności – przede wszystkim wysoka kultura osobista i wysokie umiejętności komunikacyjne – czytaj: trzeba cierpliwie i skutecznie dogadywać sie z klientem. A klientem może być tutaj pracownik magazynu lub prezes firmy. Szerokie doświadczenie w SAP oraz w branży w której się działa (w przypadku EWM – logistyka, procesy magazynowe, procesy produkcyjne). Po trzecie, poza standardowymi procesami SAP konsultant musi mieć wiedzę techniczna – idealnie jak jest w stanie sam coś zaprogramować, jednak głównie oczekuje się umiejętności stworzenia dobrej specyfikacji funkcjonalnej (zaprogramować można dużo taniej w Indiach) czyli wymyślenie funkcjonalności lub procesu który spełni wymagania Klienta.
    Oczywiście do każdej stawki należy dodać znajomość języka angielskiego – oczywiście im więcej języków obcych tym lepiej.
    Dodam jeszcze, że często Klienci biorą na siebie pokrywanie kosztów tzw. business expenses – czyli płacą za bilety lotnicze, hotele, jedzenie, taksówki.
    Myślę też, że ciekawą rzeczą są jeszcze korzyści wynikającego z faktu częstego podróżowania – nie ma tu znaczenia kto za to płaci. Mam tu na myśli wszelkiego rodzaju programy lojalnościowe (Miles and More itp.) które umożliwiają zbieranie punktów, statusów. Takowe można później wykorzystywać na prywatne podróże, ale oczywiście przy zarobkach Konsultantów nie są ogromne kwoty. Poza tym podróżowanie służbowe umożliwia poznawanie inncyh miejsc, kultur, kuchni itp.
    Mam nadzieje, że mój komentarz zainteresował Cie i skłoni Cie do przemyśleń.

    Jeżeli jesteś zainteresowany rozpoczęciem pracy jako konsultant EWM, znasz język angielski, jesteś w stanie teraz podróżować to proszę o kontakt. W Europie jest obecnie cale mnóstwo projektów w których jest ogromne zapotrzebowanie na osoby z doświadczeniem jak i tzw. Juniorów – tzn. tylko z wiedzą teoretyczna.

    Tomasz Rogalski
    7Sap Consulting Services
    @: tomasz.rogalski [at] 7Sap.pl
    m: +48 691 508 466

  3. Proszę mi wybaczyć, ale Pańska wypowiedź jest moim zdaniem odrobinę przeidealizowana:

    Argument jeden: zarobki. Informatycy, tak jak lekarze mają do wyboru wiele specjalności. Jeśli istnieje parę specjalności podobnych w praktyce a różnych w zarobkach, to wiadomo, że inteligentny człowiek wybierze tę lepiej płatną. Tak samo lekarz-chirurg pójdzie pracować do szpitala, gdzie będzie miał możliwie najlepsze warunki pracy (albo zacznie pracować prywatnie zamiast na NFZ). Czy to znaczy, że to zły lekarz? Oczywiście nie. Analogicznie informatycy i specjaliści od IT przed rzuceniem się na głęboką wodę zastanowią się ile na tym zyskają. Przecież także Klienci (tacy jak Pan) pytają Konsultantów o wycenę rozwiązania i często poznając ją rezygnują z niektórych feature’ów – nawet jeśli usprawniłyby one user experience zwykłego użytkownika. Dlaczego? Czy nie dbają o swoich podopiecznych? Zapomnieli o swojej Misji? Oczywiście, że nie – po prostu biznes to biznes 🙂 Osoby, które nie patrzą na zarobki zwykle są również mniej innowacyjne i asertywne we współpracy z klientem.

    Argument dwa: zostawienie pacjenta na stole. Tutaj by oddać logice sprawiedliwość zapytam który chirurg operuje pacjenta przez wiele miesięcy 🙂 I który pacjent pozwoliłby się operować przez wiele miesięcy jednemu chirurgowi! W projekcie mogą zdarzać się braki kadrowe, ale poważne firmy dbają o to, by w razie niedyspozycyjności konsultanta Klient otrzymał stosowne zastępstwo. Jeśli napotkał Pan takie problemy polecam podjąć współpracę z większymi firmami, których zasoby kadrowe pozwolą Panu na sen niezmącony obawami o ewentualną nieobecność pojedynczych konsultantów. Mogę polecić swoją 🙂

    Mimo odrobinę podkoloryzowanej retoryki, ma Pan jednak całkowitą rację, że to życzliwa współpraca z Klientem na odpowiednim poziomie jest czynnikiem, który w efekcie obu firmom przynosi największe profity, a Konsultantowi – satysfakcjonujące zarobki.

    1. Dziękuje bardzo za obszerny komentarz i poświęcony czas 😉 Muszę przyznać Panu rację – artykuł jest mocno wyidealizowany, ale co w tym złego? Artykuł nie jest skierowany do firm konsultingowych tylko do przyszłych konsultantów – jest próbą dotarcia do tych, którzy szukają odpowiedzi na pytanie: ile zarabia konsultant. Dziękuje Panu za ofertę skorzystania z usług Pańskiej firmy, jednakże dotychczasowa firma, z którą mam przyjemność współpracować na braki kadrowe nie narzeka. Z drugiej jednak strony uważam, że to nie firma wdraża system, tylko jej Konsultanci. Pozwolę sobie na żarcik (którego proszę nie brać na poważnie): proponuje Pan swoją firmę, ale którą dokładnie? w której będzie Pan pracował za 6 miesięcy? 🙂

Zostaw komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.